Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

4.08.2015
wtorek

Co pić w upał: z kranu czy butelki?

4 sierpnia 2015, wtorek,

Cenimy wodę za to, że gasi pragnienie. Ale jaka woda jest najzdrowsza – spierają się najtęższe głowy.

W ostatniej dekadzie byliśmy świadkami kilku fundamentalnych sporów konsumenckich. Masło czy margaryna, paracetamol czy aspiryna, cukier czy słodzik? Teraz znów wielka debata, a nawet konflikt: czy zwykła kranówka może być zdrowsza od wody mineralnej?

Awantura nie na żarty, bo Polskie Towarzystwo Magnezologiczne patronujące portalowi „Woda dla zdrowia”, upubliczniło w mediach list skierowany do prof. AGH Ryszarda Tadeusiewicza, który w „Gazecie Krakowskiej” poważył się opublikować artykuł „Pijmy w lecie kranówkę. Na ochłodę i na zdrowie”. No i się zaczęło!

Argumenty producentów wód sprzedawanych w butelkach są odzwierciedleniem obaw, które ma większość Polaków: woda z miejskich wodociągów nie może być bezpieczna i trzeba ją dobrze przefiltrować, a następnie przegotować, aby móc wziąć do ust. Profesor pisze zaś wprost: „Zaskoczę Państwa radą – żadna sklepowa! W Krakowie i wielu innych miastach najzdrowsza jest woda z kranu! Postęp w technikach uzdatniania wody doprowadził do tego, że miejskie wodociągi dostarczają ją o właściwościach lepszych od wielu kupowanych w sklepach”. Na to odpowiedź prezesa wspomnianego Towarzystwa: „Woda wodociągowa w większości przypadków uzyskuje taką jakość dopiero po uzdatnieniu z użyciem wielu różnych procedur. (…) Wody wodociągowe to produkt sztucznie przetworzony. Statystyczny Polak wypija rocznie wraz z wodą kranową około 3 kg substancji chemicznych”.

A co wypija w wodach butelkowych? Też można się bardzo zdziwić. Przeważnie ograniczamy się do wyboru wody gazowanej lub niegazowanej, nie zwracając uwagi na etykiety. Tymczasem od 2010 r., kiedy przystosowano nasze przepisy do wymogów Unii Europejskiej, zmieniła się definicja wody mineralnej. Nie jest nią już wyłącznie ta woda, która posiada co najmniej 1 tys. mg/l składników mineralnych, lecz każda woda wydobywana spod ziemi.

Ale woda wodzie nierówna. Tzw. wody niskozmineralizowane (poniżej 500 mg/l składników mineralnych w litrowej butelce) cechuje niska zawartość sodu – wskazane są dla dzieci oraz osób ograniczających spożycie soli (np. z nadciśnieniem, chorobami nerek). Wody wysokozmineralizowane (z zawartością składników mineralnych powyżej 1500 mg/l) są dobrym źródłem wapnia, magnezu oraz fluorków – polecane są ludziom pracującym fizycznie i po dużym wysiłku. Ważne, by wybierać wody z magnezem i wapniem (litrowa butelka zawierająca 200 mg wapnia jest równoznaczna szklance mleka), ale z obniżoną zawartością sodu (nie więcej niż 20 mg/l). Błędem jest zrównywanie wód mineralnych, średnio i wysokozmineralizowanych z wodą źródlaną, która pierwiastków i minerałów zawiera znikome ilości i należy do grupy niskozmineralizowanych.

Skoro mamy pić wodę po to, by uzupełniać tracone w upale lub podczas wysiłku fizycznego mikroelementy, to nie ma sensu poić się taką, która ich nie posiada. Można z niej zrobić herbatę lub ugotować posiłek dla niemowląt i małych dzieci (uwaga: do 6 miesiąca życia wody mineralne są niewskazane). Korzystna dla zdrowia ilość wapnia powinna wynosić co najmniej 150 mg w litrze wody, magnezu – powyżej 50 mg.

Wracając zaś do zwykłej kranówki, trzeba przyznać rację krakowskiemu profesorowi z AGH, że diabeł nie taki straszny, jak go malują… producenci wód butelkowych. W wielu miastach infrastruktura wodociągów i metody oczyszczania wody bardzo się poprawiły w ostatnich latach i nie ma ryzyka, że po wypiciu szklanki takiego płynu stracimy zdrowie. Co jednak ważne: trzeba brać pod uwagę nie tylko bezpieczeństwo i jakość instalacji „na wejściu”, ale również we własnym domu lub kamienicy, w której mieszkamy. W nowych budynkach jest bezpieczniej niż w starych domach, gdzie skorodowane rury już od dawna wymagają wymiany.

Bez względu na rodzaj wody szczególną ostrożność przy gaszeniu pragnienia powinny zachować osoby z niewydolnością nerek, niewydolnością serca i obrzękami – to, ile mogą pić, powinni skonsultować z lekarzem. Pragnienie nie jest wiarygodnym sygnałem zapotrzebowania organizmu na płyny. Zlokalizowany w podwzgórzu ośrodek pragnienia to wprawdzie doskonały regulator, który za nas myśli i nakazuje ustrojowi uzupełnić ubytek wody. Ale u osób starszych, chorych, żyjących w stresie – mechanizm ten ulega zaburzeniu. Dlatego powinniśmy pić, zanim poczujemy na to ochotę. Czystą wodę mineralną pić najlepiej małymi łykami, w niewielkich porcjach, ale często. Bo szybko wypity dzban wody – zwłaszcza ubogiej w mikroelementy – spowoduje tylko tyle, że natychmiast trzeba będzie odwiedzić toaletę. Wody smakowe odradzamy. Lepiej wrzucić do szklanki plasterek cytryny lub liść mięty, zamiast poić się wodami z cukrem i dodatkiem aromatów owocowych, bo to niepotrzebne kalorie i można po nich utyć.

A co z gazem? Wody gazowane są niewskazane tylko dla małych dzieci oraz osób z tzw. chorobą refluksową (czyli z niedomykalnością połączenia przełyku z żołądkiem), gdyż mogą nasilać pieczenie i wzdęcia, ale wysycenie wody dwutlenkiem węgla sprawia, że jest ona smaczniejsza, orzeźwia, pobudza apetyt i zapobiega rozmnażaniu się bakterii, które z powodzeniem rozwijają się w wysokich temperaturach w niegazowanych wodach butelkowych. Zwłaszcza jeśli są źle przechowywane, co u nas nagminne! Otwarta butelka z wodą nie powinna być wystawiona na słońce, lecz znaleźć się w lodówce; należy ją opróżnić w ciągu 12-24 godzin.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Co pić? Wszystko z wyjątkiem wódki.

  2. Nie liczę kalorii a wody nie lubię, nie mam zamiaru się zmuszać do jej picia bo taka moda, jeśli piję to tylko z syropem Paola, na słodko 😉

  3. Czy tabletki można popijać wodą gazowaną? Słyszałem, że nie, ale nie wiem dlaczego.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Witoldzie,
    Z tego co wiem, nie ma specjalnych ograniczeń odnoszących się do popijania lekarstw wodą gazowaną. Najważniejsze, by popijać je właśnie czystą wodą, a nie sokami, lemoniadą, czy innymi płynami. Najbardziej problematyczny jest sok grapefruitowy ze względu na zawartość składników i enzymów, które mogą wejść w interakcje z lekami.

  6. Pan Paweł Walewski

    Dziękuję za odpowiedź.

  7. https://www.youtube.com/watch?v=saSgpX186MM

    O butelkowanej wodzie w USA, po angielsku.

css.php